fbpx
Epika

Dzień, w którym ONO wyszło na jaw

Siódmy sierpnia, środa. On jeszcze nie otwarł oczu, gdy Ona już stała nad nim. W ręce test ciążowy, wynik jeszcze nieznany.

  • Zerkniesz ze mną? Boję się…

Skinął głową.

  • Nieee, k*rwa… – podsumowała wynik
  • Pokaż instrukcję. Na pewno…?

Tak, dwie kreski na teście oznaczają z dużym prawdopodobieństwem ciążę. Oni jednak się tego spodziewali. Opóźnienie w cyklu można próbować jakoś tłumaczyć. Ale wtorkowe bliskie spotkanie z bocianem w trakcie pikniku na leśnej polanie nakazało Jej kupić ten głupi test.

Od tego dnia uśmiech gości na Jego twarzy codziennie, a nie zawsze było to takie oczywiste. Na horyzoncie widać zbliżający się punkcik, zapowiadający zmiany. Czarno-białe dotąd życie nabiera nowych barw, ale wszystko dzieje się powoli, a w Nich jest dużo spokoju. I na szczęście, wciąż dużo pasji.

Są bardzo ciekawi, co przyniesie przyszłość…