fbpx
Epika

Ono – On czy Ona?

On postawiony przed faktem, zaczął dowiadywać się więcej. Dowiedział się, że można zaplanować płeć dziecka. Świetnie! Zgłębił szczegóły. Niedobrze! Nic to, zostaje myślenie życzeniowe…

Ona mówi, że w grę wchodzą dwa imiona; Amadeusz, albo Mozart. Amadeusz, albo Mozart…On mówi, że może Wolfgang – bo rymuje się z gangbang. Boże, daj chłopca, bo gdy dasz dziewczynkę, nadejdzie dzień, że będzie musiała zrobić fellatio. Niby jak mają ją na to przygotować?! Boże, daj chłopca…

Tak, to na pewno będzie chłopiec, bo Ona nie traci urody, a On na USG chyba widział antenkę. Tak, to na pewno będzie…

…ch*j. Jednak dziewczynka. Ona wpadła w płacz, On wpadł w śmiech, zaczęli dostrzegać dobre strony. Dziewczynki są grzeczniejsze, słodsze i mniej jedzą. A klocki Lego i tak kupią.

Tak On, jak i Ona, nie każde dziecko lubią. Ale zrobią co się da, by Ono dało się lubić. Przeczytają, zaplanują, postanowią. Dadzą radę? Chyba tak. A jak dadzą dupy? I tak się nie przyznają 😉